TutorDerm-symulator-CodziennikKosmetyczny.pl
VR wkracza do medycyny estetycznej. Właśnie ruszają programy pilotażowe TutorDerm
17 grudnia 2018
Pielęgnacja suchej skóry zimą-CodziennikKosmetyczny.pl
Jak zregenerować suchą skórę zimą?
21 grudnia 2018

Naturalne kosmetyki dla dzieci

kosmetyki dla dzieci, kosmetyki naturalne-CodziennikKosmetyczny.pl
Wraz ze wzrostem popularności kosmetyków naturalnych, coraz częściej można spotkać w tym samym segmencie preparaty dla dzieci. Są to produkty zazwyczaj bardzo zróżnicowane i kompleksowe, od płynów do kąpieli, przez balsamy, maści i oliwki. Rodzice coraz częściej zwracają uwagę na składy, nie na deklaracje marketingowe. Kładą coraz większy nacisk na bezpieczeństwo, a nieraz skłaniają się bardziej ku produktom naturalnym. Nieobojętny jest też wpływ internetu i znajdujące się w nim opinie innych użytkowników.
Początkowo, należy zwrócić uwagę na fakt, że skóra dzieci nieco różni się od skóry dorosłych. Najistotniejszymi różnicami jest mniejsza aktywność gruczołów łojowych i cienkość skóry – przez to należy uważać na podrażnienia i zaczerwienienia ze względu na dużo słabszą ochronę przed otarciami i niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi.

Oferta produktów dla dzieci nieustannie się poszerza, jednak możemy wyróżnić następujące segmenty preparatów:

Myjące, czyli oczyszczające z zanieczyszczeń, pomagające utrzymać higienę. Najistotniejszym kryterium w tym segmencie jest moc surftaktantów – skóra dziecka jest tak delikatna i wrażliwa, że mocniejsze środki powierzchniowo czynne, jak SLS, SLES i im podobne siarczany mogą naruszyć delikatną barierę hydrolipidową. Lepiej postawić m.in. na naturalne glukozydy, takie jak Lauryl Glucoside, Decyl Glucoside bądź Coco Glucoside. Często żele są połączone równocześnie z szamponem i są to preparaty znane jako 2w1. Zauważalna jest tendencja do odchodzenia od chusteczek nawilżanych, ewentualnie zastępowanie ich chusteczkami nasączonymi samą wodą.
Emulsje, czyli kremy i balsamy – pomagają nawilżyć i natłuścić skórę dziecka. Zazwyczaj są wzbogacane w substancje aktywne, takie jak panthenol, beta-glukan, allantoinę, które mają działanie łagodzące i regenerujące. W kosmetykach naturalnych są to też ekstrakty, takie jak aloes, szałwia, nagietek.
Oliwki – produkty typowo ochronne i natłuszczające. Wiele preparatów opiera się na parafinie, co aktualnie jest wypierane przez zastosowanie olejów naturalnych takich jak olej ze słodkich migdałów, makadamia, jojoba czy słonecznikowy. Oleje roślinne są bogatsze w składniki aktywne, lepiej pomagają odżywić skórę w minerały, witaminy, kwasy omega 3-6-9 i chronią przed utratą nawilżenia. Oleje parafinowe tworzą na powierzchni ciała okluzję zabezpieczającą przed parowaniem wody z naskórka, jednak są dla skóry zupełnie obojętne i nie mają żadnej wartości odżywczej.
Zasypki – niegdyś popularny talk aktualnie jest zastępowany bardziej wartościowymi, naturalnymi zamiennikami, takimi jak: mąka ryżowa (Oryza Sativa Starch), glinka biała (Kaolin), skrobia kukurydziana (Zea Mays Starch). Produkty te pomagają wchłaniać wilgoć z miejsc, które są najbardziej na nie podatne – fałdki skórne, pośladki. Często te produkty są wzbogacane tlenkiem cynku, który zapobiega namnażaniu drobnoustrojów.
Filtry UV – coraz częściej używane także zimą, mają kolosalne znaczenie w ochronie skóry dziecka przed szkodliwymi promieniami słonecznymi. W produktach naturalnych częściej można spotkać filtry mineralne – tlenek tytanu oraz tlenek cynku, które chronią skórę w sposób fizyczny. Ich największym minusem jest „mazanie się” i trudność w aplikacji – pozostawiają białą warstwę na skórze.


Kosmetyki naturalne dla dzieci mimo niewątpliwie wielu zalet, mają też wady. Jedną z nich jest ewentualna alergenność. Kompozycje zapachowe bez alergenów nie są gwarancją, że preparat nie spowoduje uczulenia. Niektóre ekstrakty mogą być szkodliwe dla delikatnej skóry dziecka, podobnie jak oleje, których frakcja niezmydlająca może zawierać alergenne związki. Są to sytuacje dość rzadkie i, stawiając na naturę w pielęgnacji delikatnej skóry dziecka, warto bacznie obserwować jej reakcje. Syntetyczne składniki, takie jak parafina, czy inne emolienty są neutralne i nie wywołują uczuleń.
Anna Kuczyńska
Anna Kuczyńska
Z zawodu technolog kosmetyków, który swoją pracę traktuje jako pasję i wyzwanie. Codziennie poszerza swoją wiedzę i lubi przekazywać ją innym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

F
?

Zapisz się do newslettera!

Zapisz się do newslettera, nie przegap nowych informacji.
[FM_form id="1"]