opadajace powieki to częsta objawa starzenia się - CodziennikKosmetyczny.pl
Sposób na opadające powieki
5 lutego 2019
K beauty jest ostatnimi czasy bardzo popularne-CodziennikKosmetyczny.pl
CICA, witamina B12, glutation – aktualne trendy w K-beauty
8 lutego 2019

Kosmetyki a testy na zwierzętach

testy na zwierzętach-CodziennikKosmetyczny.pl
W Unii Europejskiej obowiązuje całkowity zakaz testowania kosmetyków i ich składników na zwierzętach oraz sprzedaży kosmetyków, które były w ten sposób badane. Zakaz obowiązuje bez względu na miejsce wykonania testów Niedozwolone jest też wprowadzanie do obrotu kosmetyków zawierających składniki testowane na zwierzętach przez danego producenta, w celu opracowania produktu lub wykonania oceny bezpieczeństwa tego produktu.
W Internecie wciąż można znaleźć listy producentów, którzy testują lub którzy nie testują swoich produktów na zwierzętach. Listy te nie są wiarygodnym źródłem informacji, są bowiem nieaktualne. Obecnie żadna firma w Europie nie testuje kosmetyków na zwierzętach, bo jest to niedozwolone.

Zastąpienie badań na zwierzętach metodami alternatywnymi było wdrażane stopniowo, ponieważ metody alternatywne musiały zostać tak dopracowane, aby zapewniać taką samą dokładność i wiarygodność, jak metody z wykorzystaniem zwierząt.

Harmonogram wycofywania badań na zwierzętach wprowadzony przez Komisję Europejską był następujący:

wrzesień 2004
• zakaz testowania gotowych kosmetyków na zwierzętach,
• zakaz testowania surowców, jeżeli istnieje zatwierdzona metoda alternatywna
marzec 2009
• zakaz wykonywania wszelkich testów na zwierzętach na terytorium UE,
• zakaz obrotu produktami kosmetycznymi, których składniki lub ich kombinacje były testowane na zwierzętach, z wyjątkiem:
- toksykokinetyki,
- toksyczności dawki powtarzanej,
- toksyczności reprodukcyjnej (szkodliwego działania na rozrodczość)
marzec 2013
• zakaz oceny toksyczności substancji chemicznych na zwierzętach (bez względu na dostępność metod alternatywnych).


W 2004 roku Komisja Europejska wprowadziła harmonogram wycofywania kolejnych testów kosmetyków i ich składników prowadzonych z wykorzystaniem zwierząt. We wrześniu 2004 został wprowadzony całkowity zakaz testowania na zwierzętach kosmetyków – produktów gotowych.

Od 11 marca 2009 zakazane zostały wszystkie testy składników kosmetyków na zwierzętach, z wyjątkiem badań toksyczności dawki powtarzanej, toksykokinetyki i wpływu na rozrodczość. Zakaz dotyczył wszelkich testów, które były wykonywane w celu oceny bezpieczeństwa kosmetyków.

Całkowity zakaz testowania składników kosmetyków na zwierzętach oraz wprowadzania do obrotu substancji testowanych na zwierzętach wprowadzony został z dniem 11 marca 2013 roku. Obejmuje on wszystkie metody badawcze, bez względu na to czy są dostępne metody alternatywne zastępujące wykorzystanie zwierząt, czy nie.

Powyższy harmonogram dotyczy wyłącznie badań kosmetyków i składników kosmetyków w celu oceny ich bezpieczeństwa lub opracowania nowych produktów kosmetycznych. Kosmetyki są jedyną grupą produktów, która została objęta zakazem. Zakaz wykonywania testów na zwierzętach nie dotyczy np. leków, biocydów, suplementów diety i innych produktów oraz samych substancji chemicznych. Prawo wymaga danych uzyskanych w badaniach na zwierzętach w ocenie bezpieczeństwa tych produktów i substancji.

Dane uzyskane w badaniach na zwierzętach wymagane są także przez Ustawodawstwo Unii Europejskiej dotyczące substancji chemicznych - rozporządzenie w sprawie REACH (rejestracji, oceny i udzielania zezwoleń na substancje chemiczne). Rozporządzenie to wymaga, aby każda substancja występująca na rynku została zarejestrowana. Zaś aby ją zarejestrować, należy wykazać, że jest bezpieczna, czyli przedłożyć odpowiednie dane toksykologiczne. Wiele z nich to dane uzyskane w badaniach na zwierzętach.

Ponadto, rozporządzenie kosmetyczne 1223/2009/WE (to samo, które wprowadza zakaz testów na zwierzętach w Europie) również wymaga, aby ocena bezpieczeństwa każdego kosmetyku wykonywana była w oparciu o dane uzyskane w badaniach na zwierzętach. Wykonując ocenę bezpieczeństwa kosmetyku korzysta się z danych toksykologicznych dostępnych w literaturze i specjalnych bazach danych.

Warto pamiętać, że praktycznie nie istnieją substancje, które nigdy w historii nie zostały zbadane na zwierzętach. Większość związków chemicznych została w przeszłości przetestowana na zwierzętach, aby ocenić, czy ich stosowanie jest bezpieczne dla zdrowia ludzi. Dzięki temu nie ma potrzeby powtarzania wielu badań, gdyż są one opisane w literaturze. Wiele lat temu w Europie na zwierzętach przetestowano nawet… wodę destylowaną. Trudno więc wyobrazić sobie kosmetyk, nie zawierający w składzie żadnej substancji, która nigdy nie była przetestowana na zwierzętach.

Dziś (nawet w zakresie wymagań legislacji chemicznej) substancje chemiczne (zarówno naturalne jak i syntetyczne) są coraz rzadziej badane na zwierzętach. Szereg wiarygodnych danych dostępny jest w literaturze naukowej, producenci substancji i producenci kosmetyków korzystają z takich wyników. Jednak jeżeli firma, która produkuje i sprzedaje substancje chemiczne wprowadza do swojej oferty substancję, całkowicie nową, musi posiadać pełną dokumentację dotyczącą m.in. jej toksyczności. Każda substancja wprowadzana do obrotu musi być bezpieczna dla zdrowia ludzi i środowiska, niezależnie od późniejszych zastosowań. Niestety na dzień dzisiejszy niektóre badania toksyczności można zbadać tylko na zwierzętach.

Już przed wprowadzeniem zakazu testowania na zwierzętach kosmetyków i ich składników testy te stanowiły niewielki odsetek wszystkich testów na zwierzętach przeprowadzanych w Europie. Według danych Komisji Europejskiej w 2004 roku testy związane z kosmetykami stanowiły w UE tylko 0,02% wszystkich testów substancji chemicznych przeprowadzonych na zwierzętach. Najwięcej badań wykonuje się dla potrzeb medycyny, oceny ryzyka chemicznego i badań podstawowych prowadzonych przez instytuty i jednostki badawcze. W Stanach Zjednoczonych również wprowadzane są metody alternatywne, które zastępują i ograniczają ilość testów przeprowadzanych na zwierzętach, jednak dozwolone jest nadal prowadzenie badań na zwierzętach jeżeli nie zostały wdrożone odpowiednie metody zastępujące takie testy.

Badania substancji chemicznych z wykorzystaniem zwierząt są niezbędne, aby zapewnić ich bezpieczeństwo dla zdrowia ludzi i środowiska. Pomimo sukcesywnego rozwoju metod alternatywnych, nie opracowano jeszcze wszystkich metod pozwalających na całkowite odstąpienie od testów na zwierzętach.Mimo ogromnych środków, jakie przeznaczają na ten cel Komisja Europejska i przemysł kosmetyczny, opracowanie metod alternatywnych jest bardzo trudne. Ciężko jest za pomocą modeli badawczych, in vitro czy modelowania komputerowego odwzorować działanie żywego organizmu, przewidzieć wpływ substancji chemicznej na funkcjonowanie poszczególnych organów i całego ustroju.

Zakaz testów na zwierzętach poza Europą

Unia Europejska jest pionierem zakazu testów na zwierzętach gotowych kosmetyków i składników. Zakaz testów jest również sukcesywnie wprowadzany przez kolejne państwa. Obecnie zakaz obowiązuje już w około 40 krajach m.in. w Norwegii, Turcji, Indiach, Izraelu, Nowej Zelandii i Tajwanie, oraz oczywiście w całej Unii Europejskiej. Istnieją jednak regiony, gdzie wciąż wymagane są testy na zwierzętach zarówno kosmetyków jak i składników, by móc wprowadzić produkt do obrotu. Największym takim rynkiem są Chiny.

Wymóg wykonywania testów kosmetyków na zwierzętach w Chinach wynika z braku akceptacji przez władze Chin zatwierdzonych metod alternatywnych zastępujących wykorzystanie zwierząt. Metody alternatywne, które został zatwierdzone w Europie są wiarygodne, a wiele z nich zyskało już status międzynarodowej metodologii zalecanej przez OECD. Dzięki temu metody alternatywne mogą być stosowane na całym świecie. Niemniej jednak nie są one wciąż akceptowane w Chinach, a podejście władz chińskich do istniejących metod alternatywnych często uważane jest za niewłaściwe. Ocena bezpieczeństwa kosmetyków oparta jest na szczegółowej i rygorystycznej ocenie toksykologicznej składników – dodatkowe testowanie produktów gotowych na zwierzętach jest całkowicie nieuzasadnione. Władze chińskie wymagają jednak testowania zarówno gotowych produktów jak i składników na zwierzętach. Testy wymagane są dla kosmetyków produkowanych w Chinach określanych jako „specjalnego zastosowania” (np. dezodorantów i produktów przeciwsłonecznych) oraz wszystkich kosmetyków importowanych do Chin. Testy wykonywane są przez chińskie laboratoria rządowe. Firmy, które sprzedają swoje produkty na rynku chińskim (i innych rynkach trzecich) mogą mieć różne strategie. Część z nich opracowuje na te rynki specjalne receptury, różne od tych na rynek UE i te produkty testowane są na zwierzętach przez władze chińskie. Niektóre firmy produkują kosmetyki, które spełniają europejskie wymagania i nie są testowane na zwierzętach w Europie, ale później przechodzą dodatkowe badania w Chinach by mogły być wprowadzone do obrotu na rynek chiński. Aktualnie produkty kosmetyczne, które wprowadzane są na rynek Chiński przez e-commerce nie podlegają wymaganiom stawianym przez władze chińskie w kwestii testowania kosmetyków na zwierzętach.

Unia Europejska dąży do wprowadzenia globalnego zakazu testowania na zwierzętach gotowych kosmetyków i ich składników. W wyniku nacisków ze strony różnych środowisk, w tym organizacji pozarządowych i sektora kosmetycznego, Chiny powoli zmieniają podejście i stopniowo zaczynają akceptować metody alternatywne. Zrezygnowały również z testowania niektórych produktów gotowych, takich, jak szampony, żele pod prysznic, czy niektóre kosmetyki do makijażu. Jest to jednak proces powolny. Sektor kosmetyczny aktywnie promuje rozwój metod alternatywnych, a także – od niedawna – globalny zakaz testów na zwierzętach w odniesieniu do kosmetyków. Firmy obecne na chińskim rynku z jednej strony wciąż muszą poddawać swoje produkty testom na zwierzętach, ale z drugiej strony aktywnie działają na rzecz złagodzenia wymogów przez władze chińskie. Zniesienie testów kosmetyków na zwierzętach w Chinach zwiększy szansę na wprowadzenie globalnego zakazu takich testów.

Globalny zakaz spełniłby szeroko deklarowane oczekiwania społeczne, wyrównałby konkurencyjność europejskich firm na rynku międzynarodowym oraz wpłynąłby na przejrzystą komunikację produktów kosmetycznych.

Finansowanie rozwoju metod alternatywnych

Sektor kosmetyczny od lat współfinansuje rozwój metod alternatywnych, dzięki którym możliwe jest wycofywanie badań na zwierzętach – także w innych sektorach. Dotychczasowe wydatki poniesione przez Unię Europejską na rozwój metod alternatywnych wynoszą 97 mln EUR, w tym wkład sektora kosmetycznego wynosi 42 mln EUR, a 55 mln EUR przeznaczyła na ten cel Komisja Europejska. Ponadto, istotne nakłady na rozwój metod alternatywnych pochodzą od międzynarodowych firm kosmetycznych i sektora farmaceutycznego. Łącznie, nakłady na rozwój metod alternatywnych wyniosły dotychczas około kilkaset milionów EUR.

Dlaczego niektóre firmy oznaczają kosmetyki jako „nietestowane na zwierzętach” a inne nie?

W Europie obowiązuje całkowity zakaz testowania kosmetyków i ich składników na zwierzętach oraz sprzedaży kosmetyków, które były w ten sposób badane. W związku z tym, z punktu widzenia prawa europejskiego, oznakowanie "nietestowane na zwierzętach" (lub „cruelty free”) może być w Unii Europejskiej uważane za wprowadzające w błąd. Dlaczego? Zgodnie z obowiązującym zakazem, deklarowanie „nietestowania na zwierzętach” jest deklarowaniem podstawowej zgodności z wymaganiami prawa. Za pomocą takiego komunikatu firma stara się wyróżnić czymś, co muszą przestrzegać wszyscy. Zgodnie z wymaganiami rozporządzenia 655/2013/WE takie deklaracje nie powinny być stosowane. A przecież produkty wprowadzane do obrotu w UE powinny być oznakowane zgodnie z prawem UE – jest to oczywiste.

Część firm po wejściu w życie całkowitego zakazu testów kosmetyków i ich składników na zwierzętach w UE nadal stosuje lub po zaprzestaniu wróciła do stosowania oznakowania „nietestowane na zwierzętach”. To zjawisko wynika z niskiej świadomości społecznej w zakresie obowiązującego w Europie zakazu testowania kosmetyków na zwierzętach. Po wprowadzeniu zakazu testowania gotowych produktów kosmetycznych na zwierzętach w 2004 roku wiele firm, które zrezygnowały z oznakowania, odbierało od konsumentów negatywne sygnały: „zniknęło oznakowanie – dlaczego zaczęliście testować wasze produkty na zwierzętach?”. Warto więc podkreślić, że brak oznakowania „nietestowany na zwierzętach” na kosmetyku nie oznacza, że produkt lub jego składniki były testowane na zwierzętach.

Niektórzy konsumenci argumentują, że przecież kosmetyki mogą zawierać substancje przetestowane na zwierzętach w przeszłości, przed wejściem obowiązującego zakazu, zatem „nietestowane na zwierzętach” oznacza, że produkt nie zawiera substancji, które kiedykolwiek zostały przetestowane na zwierzętach. Niestety jest to błędne podejście. Nie istnieją takie substancje, które nigdy w historii nie zostały przetestowane na zwierzętach. Z tego punktu widzenia w ogóle nie istnieją kosmetyki, które nie zawierają składników przetestowanych na zwierzętach.

Dodatkowo należy pamiętać, że aby wykonać ocenę bezpieczeństwa kosmetyku, która jest wymagana prawnie, niezbędne jest użycie danych toksykologicznych pochodzących z badań na zwierzętach. Są to dane historyczne, dostępne w literaturze i specjalistycznych bazach danych. Nawet te kosmetyki, które oznakowane są jako „nietestowane na zwierzętach” zawierają substancje, które kiedyś w historii zostały przetestowane na zwierzętach – przez inne firmy lub dawno temu, ale takie testy zostały wykonane.

W ostatnim czasie, ze względu na wymóg testowania kosmetyków i składników na zwierzętach w Chinach, wiele osób interpretuje deklarację „nietestowany na zwierzętach” jako deklarację, że firma nie sprzedaje produktów na rynku chińskim. Z punktu widzenia zgodności produktu z prawem UE taka deklaracja wydaje się kontrowersyjna, ale część firm ponownie zaczęła oznakowywać produkty, lub marki, które nie są obecne na chińskim rynku. Niemniej jednak nie jest to oczywiste dla konsumentów i tworzy niejasny ogląd na sytuację związaną z testowaniem na zwierzętach.

Źródło: PZPK, kosmetyczni.pl, Kosmopedia.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

">
F
?

Zapisz się do newslettera!

Zapisz się do newslettera, nie przegap nowych informacji.