Przybywa osób, które nie stosują filtrów przeciwsłonecznych
Antyfiltrowcy – nowa, groźna grupa obok antyszczepionkowców i antykanałowców
15 lipca 2019
Odpowiednie wyposażenie gabinetu kosmetycznego kluczem do sukcesu
23 lipca 2019

„Nasze wyroby kierujemy do ludzi świadomych, do takich, którzy widzą różnicę” – wywiad z właścicielkami Natu Handmade

Natu Handmade - kosmetyki naturalne_CodziennikKosmetyczny.pl
"Uwielbiamy siłę przyrody, jej dobroczynne działanie na naszą urodę i zdrowie, dlatego korzystamy z wysokiej jakości naturalnych składników" – to właśnie Marta i Gabi, właścicielki Natu Handmade. Dziewczyny odpowiedziały na kilka pytań związanych z marką ich kosmetyków. Co więcej, podzieliły się cennymi radami, które z pewnością przydadzą się w codziennej pielęgnacji podczas lata.

Opowiedzcie, jak narodziła się idea produkcji kosmetyków naturalnych? Co było dla Was bodźcem?

Powstanie Natu Handmade zostało podyktowane potrzebami serca i skóry. Zamiłowanie do naturalnych produktów nasilało się w nas latami, zwiększając wymagania wobec stosowanych kosmetyków (nasze progi okazały się jednak zbyt wysokie na lisie nogi), aby w końcu zaowocować stworzeniem własnych wydobywaczy piękna. Uwielbiamy siłę przyrody, jej dobroczynne działanie na naszą urodę i zdrowie, dlatego korzystamy z wysokiej jakości naturalnych składników.

Dla kogo przeznaczone są Wasze kosmetyki? Macie konkretną grupę docelową?

Nasze wyroby kierujemy do ludzi świadomych, do takich, którzy widzą różnicę, którym nie jest wszystko jedno, którzy chcą sobie i swoim dzieciom dać to, co najlepsze. Kosmetyki Natu są dla tych, którzy czują, że obok składników ważne jest też to, kto tworzy coś, z czego będziemy korzystać, bo we wszystkim jest jakaś energia, a my dzielimy się naszą jasną stroną mocy. Jeśli ktoś poszukuje jakości, naturalności i autentyczności, to zapraszamy.

Wiemy, że swoje kosmetyki produkujecie ręcznie. W takim razie, gdzie mieści się Wasza produkcja?

Właśnie tak! Wszystkie produkty robimy ręcznie w pracowni, która mieści się w Ksawerowie. Mamy tam małe laboratorium i coraz większy magazyn z pakowalnią.

Miałam przyjemność używać Waszego kremu Królowa pszczół, ma świetną konsystencję i pięknie pachnie. Same dobieracie receptury? Czy może korzystacie z surowców lokalnych?

Zdecydowanie same. Ostatecznie składy starannie dobiera Gabi. Wspólnie z Martą szukamy naturalnych nowinek, ciekawych olejów. To kilka dni pracy, aby stworzyć i przetestować zadowalający produkt. Później gotowy krem czy inne cudeńko leci do Warszawy, do specjalistycznego laboratorium, gdzie kosmetyk jest badany dermatologicznie, mikrobiologicznie, organoleptycznie, pod względem fizykochemicznym, stabilności, kompatybilności z opakowaniem.

W swoich kosmetykach nie stosujecie parabenów, silikonów czy oleju palmowego. W takim razie, jakich zamienników substancji konserwujących używacie? Badacie swoje kosmetyki w laboratoriach pod kątem mikrobiologicznym?

Nasze produkty nie posiadają silikonów, a konserwantów używamy tylko tych naturalnych, np. w przypadku kremu jest to naturalna witamina E i ekstrakt z rozmarynu czy jak w przypadku peelingu – sól himalajska. Dbamy o to, aby nasze produkty nie miały szkodliwych substancji, dlatego wolimy, aby krem miał krótki termin ważności i był do przechowywania w lodówce. Większość kosmetyków jest bez wody, więc bakterie nie mają aż tak dużego pola do popisu. Kosmetyki oczywiście są badane w laboratorium pod względem mikrobiologicznym.

Co wyjątkowego możemy znaleźć w kosmetykach Natu Handmade?

W naszych kosmetykach znajdziecie przede wszystkim dużo naszego serca, bo kochamy dawać luksus. Znajdziecie też oleje zimno tłoczone, nierafinowane, antyoksydanty, które spowalniają uszkodzenia komórek, naturalne składniki, które dogłębnie odżywiają, natłuszczają i nawilżają skórę, a także takie, które wykazują działanie przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne, przeciwbakteryjne, regulują gospodarkę wydzielniczą gruczołów łojowych. Obecne są również witaminy A, E, F, B1, B3, B6, biotyna, związki mineralne m.in. cynku, selenu, magnezu, wapnia, żelaza, sodu i potasu i wiele innych skarbów natury.

Opakowania Waszych produktów są głównie ze szkła i metalu. Czy to celowe? Planowałyście, aby Wasze kosmetyki były zgodne z ideą zero waste?

Jasne! Same żyjemy bardzo w stylu less waste i nie wyobrażałyśmy sobie, żeby inaczej było w naszej pracowni. Opakowania do produktów mamy tylko szklane i metalowe, a dodatkowo przy wysyłaniu paczek używamy naturalnego i w 100% biodegradowalnego wypełniacza, który można wyrzucić na kompostownik lub rozpuścić w wodzie.

Swoje produkty wykonujecie własnoręcznie, a patrząc na Wasze social media, coraz więcej sławnych osobistości sięga po Wasze kosmetyki naturalne. Czy w związku z tym planujecie rozbudować markę?

Tak, bardzo nas to cieszy, że coraz częściej znane osoby, influencerzy czy aktorki sięgają po nasze produkty, ale ważny jest dla nas każdy klient. Każdego traktujemy tak samo. Do przesyłek dokładamy próbeczkę jakiegoś produktu i własnoręcznie napisany liścik. Planujemy rozbudować markę, ale wszystko w naszym rytmie. Zaczynamy od powiększenia pracowni i asortymentu w sklepie.

Czego według Was nie może zabraknąć w codziennej pielęgnacji? Używacie na co dzień tylko swoich produktów?

Podstawą w codziennej pielęgnacji jest przede wszystkim dobre oczyszczenie skóry. Następnie przywrócenie pH np. za pomocą naszego hydrolatu różanego, dobre nawilżenie wieczorem i poranna ochrona przed czynnikami zewnętrznymi. Głównie używamy naszych produktów, bo wręcz kochamy ich działanie, ale oczywiście stosujemy naprzemiennie z produktami innych naturalnych marek. Z większością producentów poznajemy się osobiście na różnych targach, gdzie po prostu wymieniamy się tym, co dobre, ale ostatecznie zawsze wracamy do naszych cudeniek.

Nadchodzi lato, jakie kosmetyki Natu Handmade poleciłybyście na tę porę roku?

Zdecydowanie naszym must have jest hydrolat różany, który łagodzi skórę, nawilża ją i jednocześnie daje świetne uczucie chłodzenia. Przed latem warto pamiętać o prawidłowym złuszczeniu skóry przy pomocy szczotki do masażu ciała czy kokosowo-waniliowego peelingu. Dbanie o skórę jest ważne cały rok, więc bez względu na porę roku należy również pamiętać o konsekwentnym nawilżaniu i oczyszczaniu skóry. Nie sposób nie wspomnieć też o naturalnym dezodorancie, który zapewnia świeżość przez wiele godzin – został przetestowany już przez masę osób i wiele fal upałów.

Autor: Dominika Kościółek
Źródło: Biotechnologia.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

F
?

Zapisz się do newslettera!

Zapisz się do newslettera, nie przegap nowych informacji.
[FM_form id="1"]