Olej z nasion kolendry i pietruszki_CodziennikKosmetyczny.pl
Właściwości i zastosowanie oleju z nasion kolendry i pietruszki w kosmetyce
2 listopada 2020
Peptydy biomimetyczne_CodziennikKosmetyczny.pl
Peptydy biomimetyczne w kosmetyce jako skuteczny sposób walki z upływającym czasem – przegląd i najnowsze doniesienia naukowe
6 listopada 2020

Zawód: kosmetolog [pandemia]

Jak sobie poradzić w pandemii_CodziennikKosmetyczny.pl
Wiele gabinetów kosmetycznych i nie tylko przeżywa trudny czas. Obostrzenia, stale rosnąca liczba zachorowań, częściowo zamknięte sektory gospodarki. Wizyty są odwoływane, przekładane albo w ogóle brakuje klientów. Niektórzy chorują, przebywają na kwarantannie bądź wolą pozostać w domu. Wszystko to generuję ogromny stres, zmartwienia i wizję najgorszych konsekwencji takiej sytuacji. Jak nie poddać się rosnącej panice? Jak odnaleźć spokój i wytchnienie? Jak radzić sobie w takiej sytuacji?

Po pierwsze oceń fakty

Sprawdź, czy naprawdę jest aż tak źle. Wiele lat temu pewien inżynier Willis H. Carrier wpadł na fajny pomysł, jak wyciszyć szalejący umysł pełen obaw i wizji katastrofy dnia następnego.

Etap I
Przeanalizuj sytuacje na zimno i uczciwie, jasno napisz, jakie konsekwencje niesie ze sobą taka sytuacja? Co może się stać najgorszego? Jak sam autor pisze, z pewnością nie pójdziemy do więzienia z tego powodu. W najgorszym scenariuszu możemy stracić pracę, stracić firmę i pracowników. Możemy stracić część sprzętu, który leasingujemy.

Etap II
Akceptacja i przyjęcie tego, co najgorsze. Bez akceptacji ciężko iść dalej. Im bardziej stawiamy opór pewnym emocjom, zdarzeniom, tym bardzie one dają o sobie znać.

Jasno podkreślam: mogę stracić pracę/firmę, jednak z pewnością znajdę inną. Tracąc firmę, tak jak w przypadku gabinetów, sprzęt/wyposażenie zostaje, jako moja własność to nie przekreśla tego, że mogę za jakiś czas otworzyć nowy gabinet. Jest dobra wiadomość. Statystyki mówią jedno, że większość milionerów ma za sobą przynajmniej jedno bankructwo.

Po przejściu tego etapu zazwyczaj przychodzi ulga i wyciszenie, widzimy, że jakkolwiek by nie było damy sobie radę. Dostrzegamy, że z najgorszej sytuacji jest wyjście. I tutaj najważniejsze przestajemy się MARTWIĆ i zaczynamy jasno MYŚLEĆ.

Etap III
Od tej chwili próba znalezienia sposobu na zmniejszenie strat. Jednym słowem ratować, co się da.

Przechodząc dwa wcześniejsze etapy, już widzimy wszystko w zupełnie innym wymiarze. Zaczynają do nas napływać pomysły, rozwiązania, których wcześniej nie widzieliśmy. Z pewnością zabrakło wtedy jasnego spójnego racjonalnego myślenia, kierowały nami emocje.

Można negocjować warunki wynajmu przynajmniej spróbować, możemy prowadzić szkolenia online, tworzyć stronę internetową bądź ją polepszać, utrzymać kontakt z klientami poprzez media społecznościowe. Pomysłów jest naprawdę dużo.

Jeśli brakuje nam sił, jeśli nie mamy energii, jesteśmy zmęczeni, to po prostu powiedz sobie „ok wielu ludzi tak się czuje, jest to w pełni zrozumiałe, mogę tak się czuć”. Spróbujmy jednak poświęcić naprawdę chwilkę na wyżej opisana metodę, która przynosi bardzo dobre efekty.

Doceń tu i teraz

Człowiek żyje przeważnie albo tym, co było i ciągłym rozważaniem, co się wydarzyło kiedyś, albo przyszłością, martwiąc się, co może się wydarzyć i jak mogą potoczyć się dalsze wydarzenia.

Jedna z wartych uwagi technik jest metoda mindfulness, która redukuje stres, lęk, a nawet ból fizyczny. Polega na wprowadzeniu umysłu w stan skupienia tu i teraz. Obecnie istnieje wiele badań potwierdzających, że ta metoda leczy wiele chorób nie tylko psychicznych, ale także fizycznych.

Badania pokazują także, że technika ta powoduje, że nasz umysł mniej emocjonalnie reaguje na czynniki zewnętrzne, które z kolei generują stres i napięcie. Profesor William Osler napisał kiedyś „Naszym głównym celem nie powinno być wypatrywanie tego, co odległe i niewyraźne, lecz czynienie tego, co leży w zasięgu naszej ręki.” I tak też postarajmy się czynić…

Jak najlepiej przygotować się na niepewne jutro?

Koncertując całą swoją energię na dniu dzisiejszym i na wykonaniu tego, co mamy zrobić dziś.
Pamiętając, że permanentny stres bardzo negatywnie odbija się na naszym zdrowiu. Organizm, który jest w stanie ciągłego „ataku”, ciągłego „przygotowania się” na najgorsze staje się mniej odporny, obniża się jakość naszego działania, myślenia i zaczynamy odczuwać bóle somatyczne głowy i nie tylko. Nie od dziś wiemy, że chroniczny stres powoduje choroby serca, otyłość, cukrzycę czy problemy ze snem.

Na samym końcu BĘDZIE DOBRZE!

Pamiętaj, że każdy z nas ma bardzo dobrze wykształcony mechanizm adaptacji. Jakkolwiek by nie było, damy rade przez to przejść. Nie jest łatwe i to trzeba jasno powiedzieć, ale zamartwianiem się niczego nie zdziałamy. Pogódźmy się z tym, co jest, włączając pełną akceptację, spróbujmy przeanalizować w pełni szczerze i jasno obecną sytuację dotyczącą naszej pracy zawodowej, firmy. Zapiszmy to na kartce, bo to pokaże nam, że wcale nie jest tak źle.
Kiedy już tego dokonamy, pobądźmy przez chwile tu i teraz, jednocześnie kontrując się na zadaniach do wykonania na dziś.
Na koniec pamiętaj zawsze jest rozwiązanie. Nigdy nie ma tak, że sytuacja jest bez wyjścia a na końcu i tak BĘDZIE DOBRZE.
Anna Musiałek
Anna Musiałek
Studentka Śląskiej Wyższej Szkoły Medycznej w Katowicach. Jej pasją jest kosmetologia i medycyna estetyczna Z ciekawością przygląda się współczesnej kosmetologii i nowoczesnym kosmetykom, upatrując w nich ogromny postęp i przyszłość dla wielu problematycznych zmian zachodzących w skórze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

F
?

Zapisz się do newslettera!

Zapisz się do newslettera, nie przegap nowych informacji.
[FM_form id="1"]