Surowce naturalne w walce z łupieżem_CodziennikKosmetyczny.pl
Naturalne surowce kosmetyczne w walce z łupieżem
18 grudnia 2020
Świączene surowce kosmetyczne_CodziennikKosmetyczny.pl
Świąteczne surowce kosmetyczne, czyli zapachy korzenne i cytrusowe unoszą się w powietrzu
23 grudnia 2020

Zawód: kosmetolog [psychoterapia w salonie kosmetycznym]

Zawód kosmetologa-kosmetolog jako psychoterapeuta_CodziennikKosmetyczny.pl
Klient przychodzący do gabinetu oczekuje dobrze wykonanej usługi, ale często jest to dla niego czas relaksu oraz moment, w którym może podzielić się swoimi problemami z drugą osobą. Zwłaszcza teraz, kiedy pandemia koronawirusa trwa, a problemy mnożą się na każdym kroku. Jak udzielić pomocnej rady, ale jednocześnie nie dać sobie wejść na głowę. Jak w tym wszystkim znaleźć dystans i nie zatruć sobie życia?
Codziennie – jako kosmetolodzy – wysłuchujemy tysięcy historii. Znamy takie, które ukazują pełny wachlarz scenerii, niczym kino pełne filmów różnego gatunku: Jakiekolwiek by one nie były, pamiętajmy, aby zawsze mieć do nich dystans. Szczególnie dotyczy to tych negatywnych. Dobrze mieć zawsze w głowie zdanie i powtarzać jak mantrę to „NIE NASZE” historie, po to, aby ich nie analizować, ale umieć słuchać, mając przy tym dystans. Tylko takie podejście pozwoli nam zachować zdrowie psychiczne tak, żeby dana opowieść nie zawładnęła całym naszym umysłem, a w konsekwencji nie spędzała nam snu z powiek.

Pracuje wiele lat w kosmetyce i zdarzało się, że mimo zachowania dystansu, gdzieś usłyszane słowa i historie były ze mną jeszcze długo po skończonej pracy. Czasem musiało nawet minąć kilka dni. W swojej zawodowej karierze miałam klientki, które notorycznie opowiadały o śmierci. Dla mnie osobiście nie jest to łatwy temat i czasem nawet ciężko było się uwolnić się od niego. Jednak jest kilka rzeczy, które możemy zrobić dla siebie i dla klientki, aby dobrze nam się pracowało.

Bywa też tak, że nieświadomie to klient stanie się naszym „terapeutą”. Pamiętam, jak w swoim życiu przechodziłam trudny okres, starałam się pracować najlepiej jak umiem i zostawiać problemy za drzwiami. Są jednak klienci, którzy swoją wrażliwością wyczują naszą aurę i nie wiadomo skąd nagle opowiadają bardzo ciekawe pozytywne historie. Takie, które dodają nam otuchy, wsparcia. I nie wiadomo jak to się dzieje, ale po ich wyjściu czujemy się znacznie lepiej, lżej po prostu dobrze. Doceniajmy takie dobre dusze, pokazujmy wdzięczność nawet zwykłym słowem „dziękuję.

Oto kilka sprawdzonych metod dla zachowania zdrowego, pozytywnego podejścia Wizualizacja banki mydlanej. Dokładnie tak wyobraź sobie, że jesteś otoczony bańką mydlaną, kolorową, trwałą, która odbija słowa. Opowieści te odbijają się i spadają na ziemie.
Jeden z bardzo znanych i cenionych przewodników duchowych Eckhart Tolle w swojej książce „potęga teraźniejszości” pisze tak: „Poczuj, że stajesz się przeźroczysty, niech bodziec, który wywołał negatywne myśli, przepłynie przez Twoje ciało. Kiedy ktoś odzywa się do Ciebie uszczypliwie, zamiast reagować atakiem pozwól, aby słowa przepłynęły przez Ciebie.
Podczas słuchania staraj się skupić mocniej na tu i teraz, na pracy, którą wykonujesz.
Wiem, że to czasem trudne, jednocześnie udając dobrego słuchacza, tym bardziej, jeśli klientka zaczyna dopytywać nas o rade…
Pamiętaj o maksymie „to mnie nie dotyczy, to nie moja historia”
Powtarzanie jej w myślach powoduje stworzenie blokady dla zakorzenienia się historii głębiej. Tworzymy granice, jednocześnie pozostając słuchaczami. Pamiętajmy jednak, że tworzenie granic to także uprzejme nakreślenie innego tematu. Nie zawsze jesteśmy w stanie czegoś wysłuchać, czasem po prostu coś wykracza poza nasze możliwości i nie musimy się na to godzić. Gwarantuję, że kiedy zrobimy to we właściwy sposób, klient się nie obrazi, co więcej będzie nas cenił za szczerość.

Jak pomóc sobie i klientce? Nie bawmy się w psychoanalizę, nie starajmy się znaleźć rozwiązania dla każdego, udając psychologa. Owszem po części nasza praca jest związana z dziedziną psychologii, jednak nie do nas należy prowadzenie terapii. Nie mamy ku temu ani wiedzy, ani umiejętności. Nadmierna chęć pomocy komuś może przynieść więcej szkody niż pożytku.

Każdy z nas ma jakieś kłopoty, my, wchodząc do pracy, zostawiamy je za drzwiami. Klient robi zupełnie odwrotnie i często przynosi je do nas. Tylko od nas zależy, jak poprowadzimy rozmowę pełną wsparcia, ale jednocześnie z zachowaniem dystansu.
Anna Musiałek
Anna Musiałek
Studentka Śląskiej Wyższej Szkoły Medycznej w Katowicach. Jej pasją jest kosmetologia i medycyna estetyczna Z ciekawością przygląda się współczesnej kosmetologii i nowoczesnym kosmetykom, upatrując w nich ogromny postęp i przyszłość dla wielu problematycznych zmian zachodzących w skórze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

F
?

Zapisz się do newslettera!

Zapisz się do newslettera, nie przegap nowych informacji.
[FM_form id="1"]